Miałem Szoguna i żałuję, że już go nie mam... Tytan się sprawdzał znakomicie, w ogóle nie łapał rysek. Bezel chodził z lekkim oporem, takim jak należy [emoji6] Zaletą była też jego waga, inaczej się go czuło na nadgarstku. Luma jak to w Seiko, bardzo dobra. Wkład bezela matowy mi osobiście odpowiadał. Wskazówki - kształt jak w Monsterze, ja takie lubię. Zachciało mi się innego zegarka i niestety sprzedałem...[emoji51]