Star Trek Picard. Po pierwszym odcinku można powiedzieć, że jeśli tego nie schrzanią to będzie cacuszko. Zupełnie inne niż Discovery, inny klimat i jest Picard.
Oczekuj że będą chcieli zrobić szkodę całkowitą. A jak pójdzie do naprawy to nieważne czy masz auto zastępcze w polisie czy nie. Daj tam gdzie warsztat Ci da coś do jeżdżenia. Jak nie chcą idź gdzieś indziej.
A mnie żona namówiła na film ... uwaga nie śmiać się .... Jane the Virgin. Serial. I powiem Wam, że broniłem się ale cholera fajnie się to ogląda. Nie widziałem takiego czegoś jeszcze, zamota jak nie wiem i bardzo relaksujący film. Córka to oglądała chyba w wakacje i zachęcała. No, można się już śmiać [emoji854]
Nie podszedł. Podobnie jak ostatni Terminator.
No bo przecież on nie widzi to znaczy że nikogo nie ma. Ej dziadek dziadek..... To chociaż włącz po zjeździe. Będzie wiadomo, że skręciłes. Aaaaa teraz zrozumiałem - dziadek oszczędza klimat. Prądu nie marnuje. Moja propozycja - fitowoltaika na dach [emoji3] Przepraszam ale strasznie mnie wkurza jak ktoś jest królem szosy.
Dziadek to że przejechałeś milion albo dwa kilometrów nie znaczy że znasz zasady. Farta miałeś i tyle. Zjazd z ronda się sygnalizuje. A wjazd na rondo migasz lewym?
Wyjazd z podporządkowanej w prawo a gość jedzie po lewym pasie - wina wyjeżdżającego z podporządkowanej. Nie ma o czym gadać.
Jak się tak człowiek czasami zastanowi to aż strach bierze za co ludzie dostają prawo jazdy.
Ustępujesz pojazdowi który jedzie po drodze. Resztę sobie wydedukuj. Oczywiście że możesz mieć inne zdanie i ja to szanuję. Takich filmików w necie jest pełno i pełno pod nimi gorących dyskusji. Jest jak mówiłem.
Co do meritum filmiku. Winę za spowodowanie kolizji na pewno ponosi kierowca peugeota. Nie wolno mu zmieniać kierunku jazdy jak się nie upewni że nie jest wyprzedzany. Winna auta policyjnego jest taka że wyprzedzał w niedozwolony sposób. Ale to nie zmniejsza winy peugeota. Obaj powinni być ukarani.
Samochód nie zmarznie. Ale Ty na letnich podeszwach wywalisz się na oblodzonym chodniku. Dobra, szkoda bić pianę. Ja już się nie wtrącam. Jak mówiłem przekonanych nie przekonasz.
A buty też nosicie całoroczne czy jakoś inne zimą a inne latem ? Może najlepsze uniwersalne są lepsze niż gorsze zimowe w lecie i średnie latem w zimie ? Przecież ta dyskusja nie ma sensu. Nikt nie przekona przekonanych.
Jak czytam te dyskusję to myślę sobie że to takie polskie. Kupujemy opony wielosezonowe bo świetne najlepsze i innych nie ma sensu ale chyba tu chodzi o koszty. Uważam że każda zimowa w zimie jest lepsza niż wielosezonowa. Wolę nie iść na kompromis bo ten mój kompromis to może być 1 metr na przejściu dla pieszych. I w życiu sobie nie wydaruje że mogłem kupić lepsze opony. Zgadzam się z Tommaso. To tylko mój skromny głos w dyskusji.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.