Moja żona która tego nie znosi odkryła ostatnio ze to jest jakaś nic Racheli. Z kabaly. Czym wprawila mnie w osłupienie. Ja zawsze lubiłem coś nosić na nadgarstku i mi ten sznureczek sie spodobal a nie drapie po zegarku. Nie ma żadnego uzasadnienia poza tym że mi sie podoba ale jak widać wzbudza zdziwienie. Chyba muszę sobie znaleźć taki sznureczek niebieski albo czarny i będzie po problemie. Tutaj widzę na forum czasami że koledzy noszą jakieś czaszki albo coś tam. Mnie to przed niczym nie ma chronić. Cała filozofia.