Zależy co kto potrzebuje. W sumie ma już Protrek'a z tymi funkcjami, więc jemu nie zależało, żeby kolejny zegarek miał te bajery. Według mnie GW-4000 to zupełnie inny zegarek, chociażby ze względu na brak wyświetlaczy, a moim zdaniem G-Shock bez wyświetlacza to nie G-Shock (podkreślam moim zdaniem). Między innymi wstrzymuję się też z Giez'ami. Czekam coś typu GS-1050 Boże, ale tych planów się narobiło na te japońce. A w kolejce jest jeszcze włoski szwajcar...