Na YT w jednym z filmów o 5600bb było porównywanie wyświetlaczy negatywowych różnych Casio i wzmianka o tym właśnie, że wyświetlacz w 5600bb jest wyraźniejszy od pozostałych wśród tych standardowych zwykłych negatywów. Stąd też moje pytanie, czy rzeczywiście?
Chyba nie schodzą, bo cena już idzie w dół
https://happytime.com.pl/zegarki_meskie/casio/promocje_casio/zegarek-casio-gw-9500-1a4er.html?TIMEX&utm_source=ceneo&utm_medium=referral&ceneo_cid=c664e580-33d5-734b-37bc-523a1e3ae9dd
A możesz wrzucić foto nadgarstkowe? Ciekawy jestem tego zegarka i chyba się wybiorę w weekend obejrzeć go na żywo. Podoba mi się ten z pomarańczowymi akcentami, tylko ten negatyw...
Biorę ten model pod uwagę, osobny przycisk do podświetlenia zawsze na +. Minusem natomiast jest tylko jedna dioda do podświetlenia wyświetlacza. Lepiej pod tym względem wypada WS-1600H, gdzie za podświetlenie odpowiadają dwie diody. Nie wykluczam też jakiegoś prostego G np dw 5600, ale tu już cena idzie w górę x2. Czy warty dopłaty? Hmm pewnie tak. W końcu G to G.
Oj nie 🙂 ten etap choroby zegarkowej mam już za sobą. W pełni świadomie pozbyłem się wszystkich zegarków, pozostawiając jednego eleganta i teraz chcę do niego dobrać Casio i basta 🙂
Dwóch nie kupię, bo to już prawie robi się cena jednego dw 5600. Poza tym, chcę zostać "dwuzegarcowcem" - elegant do koszuli i casio do "krótkich spodenek" 🙂
No właśnie ta filmowa historia jest takim dodatkowym smaczkiem na +, a z drugiej strony jest jeszcze dw 291, który za podobną kasę daje więcej... Szukam jakiegoś substytuta dla G, których się pozbyłem...
Nawet nie wiesz, jak ja Ci zazdroszczę. Nie zegarka... morza! Jakbym miał je na wyciągnięcie ręki to bym kurde bele ze szczęścia wręcz na plaży zamieszkał 🙂
Fazy księżyca to pikuś, bo to to traktuję bardziej jako ozdobnik niż faktycznie coś użytecznego (przynajmniej dla mnie). Nawet się wczoraj rozglądałem za pozytywnym wyświetlaczem, ale widzę, że w świecie zegarków niedostępne, a ciągnąć tego zza granicy mi się nie chce. Więc na razie zostaje negatyw - chyba, że się nie przyzwyczaję, ale póki co, to dam mu szansę.
Ja żałuję, że nie poszedłem w Kinga, jak miałem możliwość - na ostatniej prostej coś mi strzeliło do łba, no i nie ma Kinga na łapie. A teraz jak go gdzieś u kogoś widzę, czy tu na forum, to w mojej głowie rozbrzmiewa głos: "ty debilu". To tak w temacie kostek - jedyna jaką bym widział u siebie.
Szperałem na ten temat w internetach, ale do niczego ciekawego nie udało mi się dokopać, poza kilkoma aukcjami na ebay, gdzie kod modelowy zegarka miał właśnie taką końcówkę.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.