Wszystko fajnie. Fajny pomysł, fajny zegarek się kroi. Z rozwojem projektu robi on się coraz bardziej czytelny i ciekawszy. Tylko ciągle nie rozumiem, dlaczego na tarczy zegarka napisy o ciśnieniu max i te pozostałe wskazujące, że na łapie jest manometr a nie zegarek? Taka ściema dla potencjalnego złodzieja? Bo jeśli nie, to pomysł przypomina mi pisanie na telewizorze, że to np. lodówka