Ja byłem wczoraj i mam mieszane uczucia, jednak chyba bardziej na plus. Muzyka naprawdę klimatyczna, fabuła moim zdaniem też ciekawa i oryginalna. Film jak dla mnie taki zamerykanizowany bardzo, parka policjantów jak z "Bad Boys" (oprócz wieku), ta jego tablica jak u Dr Housa Powiem tak, nie żałuję że poszedłem ale równie dobrze można poczekać parę miesięcy i obejrzeć w domu na kanapie. Mi się najbardziej podobały kreacje Henia Talara i Andrzeja Grabowskiego (niestety bardzo skromne w odniesieniu do całości 120 minut filmu). Główni bohaterowie przerysowani do bólu.