Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ajan73

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    72
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ajan73

  1. A mnie akurat ten Atlantic bardziej kojarzy się z tanimi ruskimi amfibiami...
  2. A "brzydkie" zegarki poprzez wspólne przeżycia z właścicielem nabierają duszy. Nawet kwarce. Mechy podobno posiadają ją od początku... ale nigdy nie przejdą z Tobą tyle co G.
  3. Z trzech ostatnich przez Ciebie wymienionych, akurat żaden nie ma Waveceptora. Tem modele z reguły mają literę W przy nazwie zegarka (np. GW-6900, GW-9200 itd.) G-7710 jest chyba najbardziej uniwersalny z tej trójki (najmniejszy i najmniej "przerażający" ).
  4. A i owszem ale cóż... służba nie drużba, a ninja nie może być miętka "Maszeruj albo zdychaj" Zostali tylko najtwardziejsi
  5. ajan73

    Policzmy SEIKO 5

    Pierwszy z prawej. Który jestem w kolejności?
  6. Czas na zdjęcie rodzinne Tych dwóch obywateli z lewej pewnie wszyscy już znacie. W środku Timex Expedition z kompasem (dostał porządnie w d..ekiel na poligonie i musiał ustąpić GW-M5600). Dalej mój nadworny nurek (bardziej plażowy niż nurek ) - Casio Duro MDV-300. Ten miecznik na tarczy naprawdę przykuwa oko. I na koniec Seiko - do munduru wyjściowego. Tania ale zacna banda. Polubiłem ich wszystkich.
  7. ajan73

    Moje zegarki

  8. ajan73

    P6150013

    Z albumu: Moje zegarki

    Moja banda :-)
  9. Hmm... Ale podczas jazdy na rowerze, nawet w mocnym deszczu raczej nie. To świadczyłoby o jego szczelności raczej źle. Większośc tanich WR tak właśnie się zachowuje.
  10. Bluetooth to może rzeczywiście już nieco za dużo w zegarku ale solar i atom - polecam szczerze. W Riesemanie od 3 lat, a w GW-M5600 od 5 lat poziom naładowania nie spadł mi nigdy poniżej H, poza jednym wyjątkiem w GW-M5600, raz po zimie (rok temu czyli po 4 latach użytkowania) spadł do M ale po krótkim opalanku na balkonie wrócił do H i już tam pozostał. Poza tym jednym przypadkiem, nigdy celowo nie wystawiałem ich do słońca w celu ładowania baterii. Oba synchronizują się codziennie, dwa razy dziennie budzik, podsietlenie wg potrzeb - średnio raz/dwa razy dziennie.Tak więc póki co, widzę same zalety takiego rozwiązania (szczególnie brak konieczności rozkręcania/rozszczelniania zegarka w celu wymiany baterii). A co do czasu atomowego - zalety są oczywiste. Zawsze właściwy czas i praktyczna bezobsługowość zegarka. Zasada działania - wejdź na stronę CASIO. Tam wszystko jest ładnie pokazane.
  11. Ja podobnie. Ale ktoś mieszkający np. w Bieszczadach może mieć. ===== A mój Ryś dzisiaj mi zaparował, pierwszy raz od 3 lat (albo pierwszy raz to zauważyłem ). Wrzuciłem go, dość nagrzanego, do basenu z chłodną wodą. Różnica temp. nie była jakaś ogromna. Trochę to dziwne. To by potwierdzało, ze nie tylko Mudy mają ten problem. Z fizycznego punktu widzenia to właściwie nieuniknione z powodu zawartości zwykłego powietrza atmosferycznego wewnątrz zegarków. Jedynym wyjściem byłoby zastąpienie go np. azotem (jak w lornetkach) lub czymkolwiek, co niezawiera pary wodnej. Po wystawieniu na słońce i powrocie do poprzedniej temp. mgiełka zniknęła. Wszystko działa.
  12. Najpierw ustaw strefę czasową na BER (Berlin) -nacisnij długo przycisk ADJ, a później START lub RESET aż znajdziesz. Wychodzisz naciskając ADJ. Póżniej naciskasz START i znowu długo ADJ. Na górze powinieneś mieć R/C a na dole ustaw ON (START). Później ADJ, START i gotowe. Jeśli jesteś w zasięgu nadajnika (a w Polsce powinieneś być) to w nocy zegar powinien złapać sygnał. Mi od 3 lat nie złapał sygnału tylko kilka razy - najcześciej w górach.
  13. Pod warunkiem, że ustawioną masz automatyczną synchronizację. Długie naciśnięcie ww. przycisku również spowoduje synchronizację w trybie natychmiastowym. Nie polecam w mieście w dzień - w nocy jest o wiele silniejszy sygnał (a właściwie mniej zakłóceń).
  14. Heh.. i pomyśleć, że kiedyś się w tańszych czasomierzach paradowało niż ten pasek..
  15. Własnie jestem po rozbiórce i czyszczeniu - czego tam nie było pod tym plasticzanym pancerzem (japońskie horrory z włosami w odpływach wanien to małe miki ) W czujniku ciśnienia, pokrytym galaretowatym żelem, utknęło chyba pół plaży piachu - ale działa dalej ). Całkiem sprytnie to sobie wymyślili. Nie czaję trochę sensora temperatury - blaszka z jednej strony dotyka do dekla (tak jak ręka podczas noszenia), a z drugiej do tego solidnego kawałka metalu widocznego z zewnątrz w gnieżdzie czujników. Czyli odczyt jest gdzieś w środku poprzez dekiel? Dziwne... Co do paska, Seven, - tak myślałem. Do Rysia trudno coś przypasować. Na razie dałem mu coś od starego timex'a (skóra+płótno). Efekt jest nieco komiczny, żeby nie powiedzieć tragiczny... Może później wrzucę jakieś foto.
  16. Witam towarzyszy g-broni ;-) Mojemu Rychowi stuknęły już 3 latka i po kąpieli w zimnym, słonym i brudnym Bałtyku postanowił uczcić to sobie pęknięciem paska. Zniósł już wiele ale chyba doszedł do wniosku, że zasłużył sobie na mały lifting (a zasłużył!) :-) Może ktoś ma już jakieś doświadczenia w tym temacie?
  17. Jeśli cena dobra - bierz śmiało. To jeden z nielicznych G wskazówkowych, który mi sie podoba (poza najnowszymi "lotnikami" w zasadzie jedyny). Wygląda naprawdę kozacko. Gdyby nie moje technologiczne zboczenie (wave and solar) dawno bym sobie go sprawił. Hmm.. I tak chyba zrobię..;-)
  18. To dość rozpowszechniona w tym środowisku wada genetyczna. Gen "G"
  19. adjust-mode-start wciśnięte jednocześnie "świeci" 100% wyświetlacza, póżniej start - świeci 50%, jeszcze raz start - wyświetla się ostatnio synchronizowany nadajnik waveceptora. adjust-reset-start - funkcja SLR - nie wiem co to jest. adjust-mode-reset - funkcja TLT.
  20. Ja już od czterech lat na niego patrzę i mam to samo. Co prawda rok temu został mi podstępnie skradziony przez córę i teraz spoglądam na niego tylko z dystansu (chociaż czasami, jak nikt nie patrzy zakładam go sobie jeszcze raz, chociaż na chwilę... można tu chyba już mówić o jakimś nieodwzajemnionym uczuciu;-)) Ale... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :-) Ryszard vel GW-9200 alias Riseman pocieszył mnie skutecznie po tej wielkiej stracie ;-)
  21. Nie przerażaj się. Gwarancja jest ważna :-). Napisałem to chyba troche na wyrost, co by później uniknąć ewentualnych prób spuszczenia nas na szczaw przez kogoś z serwisu. Tego, ze nr wytrawiony na deklu nie jest nr indywidualnym nawet nie wiedziałem . No tak, przecież to nie Omega czy inny IWC :-) A poza tym jeśli chodzi chodzi akurat o GW-M5600 - to wizyta w serwisie raczej Cię nie czeka. Zegar praktycznie bezobsługowy i nie do zdarcia. Nie bez powodu ta linia od 30 lat jest wizytówką G.
  22. 30 dni - na 100%. Nie zapomnij wpisać na blankiecie numeru seryjnego zegarka.
  23. Wykluczając celowe działanie młotem pneumatycznym czy nie wiem, dajmy na to przypadkowy atak jądrowy, raczej nie ma szans uszkodzić sensora. Jest dość dobrze chroniony. Mój spadł z kilku metrów właśnie na sensor (ma fajną bliznę;-)), taplał się w jeziorach, bajorach, zasypany był piachem, ziemią, błotem i pokryty mułem. Brał równiez udział w wyrębie lasu, produkcji desek w tartaku (trociny jak mąka), malowaniu i wielu, wielu innych ciekawych przedsięwzięciach. Mycie pod bierzącą wodą w zupełności przywracało go do stanu używalności. Nic mu nie jest i mam nadzieję, że jeszcze długo nie będzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.