Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mihumor

Użytkownik
  • Content Count

    92
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Kraków
  • Hobby
    Narty, windsurfing, muzyka, sport, podróże, góry, sport, książki,
  1. Noszenie zegarka w dzisiejszych czasach to fanaberia, trudno mi sobie wyobrazić coś mniej przydatnego a do tego coś co można uszkodzić, coś co przeszkadza i nie jest wygodniejsze niż jego brak. Jeśli już więc mam pokusić się o fanaberię to zdecydowanie wolę by była to fanaberia większa, mniej racjonalna, bardziej emocjonalna i trudno "wyjaśnialna", by mogła wprawiać ludzi w zdumienie jej niepraktycznością i trudnością w zdefiniowaniu. Dlaczego kupiłem taki "drogi i niepraktyczny" zegarek? Może z szacunku do samego siebie bo stać mnie na taki gest i ten stan sprawia mi radość, zawsze działam racjonalnie i do bólu praktycznie a tu taki wyjątek. Gdybym miał na ręku nosić coś co tylko ma mierzyć czas nawet nieprawdopodobnie dokładnie to pewnie bym tego nie nosił bo po co, czas mi mierzy wszystko co mnie otacza, mierzy go super dokładnie, urządzenia mierzące czas są we wszystkim, w stacji pogodynki, w tosterze, w ekspesie do kawy, bryloczku do kluczy, w samochodzie, komórce, komputerze, na co drugiej ścianie, prawie w każdej windzie i co się komu zamarzy. Po co nosimy te cholerne zegarki? Po co za nie płacimy? Po co się nimi podniecamy? Polemika co lepsze sensu nie ma, być może ktoś kocha klepsydry, inny zegary słoneczne a inny czas radiowo kontrolowany w centralnym laboratorium wszechświata. Zegarek nosze mechaniczny dlatego właśnie, że to jest na pozór bez sensu i dlatego, że chce być członkiem klubu czyniących podobnie.
  2. Idąc tym tropem można powiedzieć, ze odebrali prace wielu ludziom, po części dlatego, że potrafią produkować tanio (koszt pracy w kraju 3 go świata) ale również dlatego, ze ich produkt jest subsydiowany przez Państwo (będącego udziałowcem każdej firmy) prowadzące od lat politykę zaniżania kursu swojej waluty- raz się ludziom płaci nędznie za robotę a potem jeszcze obniża się wartość pieniądza, którym się im płaci. Zachód się na to godzi od ponad 10 lat i teraz za to płaci kryzysem - koszt za otwarcie i możliwość wejścia na rynek chiński dla swoich firm, mocno przepłacone. Teraz to wygląda na to, że mleko już się rozlało
  3. Produkt jest ponoć wart tyle ile klient chce za niego zapłacić. Skoro ludzie płacą za to tyle i producenci mają sprzedaż i zysk to trudno się ich czepiać, zwróciłbym uwagę na to, że taki "uznany" producent wkładając do swoich wyrobów niby totalną beznadzieję i taniochę co to niby zaraz ma się popsuć dużo ryzykuje, bo na renomę i wartość dodaną (premia za markę) pracuje się latami wkładając w to masę kasy jak i dbając o produkt i jego jakość w długim terminie, przy wtopie i produkcji dziadostwa szybko sporo z takiej pozycji można stracić zwłaszcza dziś, gdy informacja porusza się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli te werki to taki szajs co się w kilka lat rozleci to jakiż bezmiar bezmyślności musiałby to być - jakoś trudno mi w to uwierzyć niemniej proceder produkowania rzeczy coraz bardziej jednorazowych i krótkoterminowych, kreowania częstych zmian trendów, krótkich mód i nagłych szałów jest wpisany w naszą rzeczywistość i dlaczego niby miałby nie dotyczyć zegarków.
  4. Niektóre firmy i to te wcale nie z niskiej półki już od jakiegoś czasu stosują Sellity i nie wpłyęło to chyba znacząco na ceny ich produktów (np Eterna, Oris). Przyroda nie znosi próżni więc rynek raczej się nie zachwieje tylko inaczej wypełni.
  5. Jak nie przepadam za nurkami to ten Oceanus bardzo mi przypadł do gustu-fajniutki. Z dzisiejszych jeszcze Radomir Darka wymiata absolutnie - piękny w swej prostocie zegar
  6. Z lumą chyba podobnie, to trudno powiedzieć na podstawie odczuć ale musisz brać poprawkę, że w tym zegarku luma zrobiona jest dyskretnie i z umiarem, to chyba wynika z koncepcji tego zegarka; ma być to sprzęt elegancki z lekkim zacięciem sportowym i taki jest, można go z powodzeniem ubrać do garnituru, czegoś eleganckiego jak i do ubioru luźnego, sportowego, nie razi do koszulki i spodenek, pasuje do wielu sytuacji i w nich nie razi a wręcz przeciwnie, czyli mówi wieloma językami, wieloma może nie biegle ale daje radę. I tu luma się wpisuje w ten odbiór bo skoro zegarek może pełnić rolę eleganckiego to gdyby ta luma na nim świeciła mocno i non stop np podczas oficjalnej kolacji w przyciemnionej restauracji to trochę wtedy byłoby "wieś tańczy i śpiewa", ten zegarek to nie żaden diver czy lotnik a jego dyskretne świecenie tak chyba zostało wymyślone by trzymał się pewnej koncepcji, świeci ładnie i dyskretnie a jak trzeba to świeci mniej lub prawie wcale. To sprzęt uniwersalny, jednemu to pasuje bardzo a ktoś inny będzie miał odbiór w rodzaju stereotypu, że jak coś jest do wszystkiego to jest do d... Cóż, i tak też można Tak więc ja bym tej lumy nie porównywał do sportowych diverów bo to inne zastosowanie, inny styl i inna koncepcja i poszukal w tym nie słabości ale przewag.
  7. Te zegarki są po prostu tak zrobione, przypuszczam, że to zamierzony efekt bo wszystkie tak mają i to w egzemplarzach z różnych lat i innych miejsc nabycia. One mają po prostu taką poetykę, taki urok, nie są równo cięte od ekierki, mają właśnie taki drobny smaczek jak to 31 i 1, jak indeksy i jeśli się komuś to nie podoba to przecież nie musi kupować, może sobie kupić Seiko czy inne coś co jest bardziej równe i nie wzbudza żadnych wątpliwości.
  8. Zobacz może tu, wybór chyba większy a i ceny bardziej interesujące: http://www.chrono24.pl/eterna/index.htm?dosearch=true&searchexplain=false&resultview=list&sortorder=1&maxAgeInDays=0&merchantId=-1&watchTypes=U&manufacturerIds=88&usedOrNew=new&movementTypes=1&movementTypes=2
  9. Piękna rzecz, bardzo mi się ta wersja podoba i to ona sprawiła, że zainteresowałem się tą marką
  10. Z ML-a mierzyłem ostatnio tego W sumie piękny zegar i ładnie wykonany, bardziej podobał mi się biały, na czarnych ginie dokładność wykonania detalu, która jest dużym atutem tego zegarka. Nie podobała mi się tylko ta mała tarcza sekundnika (przecudowana i wadząca się z ascetyzmem tego chrono), brak przeszklenia dekla i spora grubość jak to w chrono mnie od zakupu powstrzymały, taki sobie pasek ale za to świetna koronka i te dodatkowe świetne "grzybki". Bardzo ciekawy zegar
  11. W robocie czas czasem wolno się odmierza
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.