Przyleciał dzisiaj do mnie nowy nabytek GW-500. Używka ale w super stanie, czyściutki. Jednak co od razu zauważyłem spod dekla wystawała uszczelka i to w 2 miejscach (!) ponadto zauważyłem nieumiejętnie odkręcane śrubki, łebki były trochę zjechane. Zastanawiałem sie po co ktoś w ogole otwierał skoro siedzi tam akumulator, no ale one przecież też padają. Ku mojemu zdziwieniu w środku zamiast CTL1616 siedziała bateria CR1616, uszczelka też nieźle dostała od przyciśniecia deklem, wyciągnęła się ale nie jest przecięta. Teraz ma SPA ale wlasnie kliknąlem nową uszczelkę i aku. Dodam że gdyby nie ta uszczelka zegarka bym nie otwierał bo wskaźnik naładowania był na H i nic nie migało tak jak u GitBita ostatnio w GW-M5600BC. Żałuje że nie widzialem wczesniej zdjęc dekla przed zakupem, ale podejrzewam że i tak bym nie zauważył bo czarne na czarnym nie rzuca się w oczy. @Xenocratex zajrzyj do swojego nowego żelaźniaka co tam siedzi. @X-Ray jak układa sie Twoj pasek na ręku? Ja swoj miałem jak na razie z 30 sekund bo zaraz poszedł na warsztat ale sprawiał wrazenie twardego i niewygodnego.