Jak się wpatrzysz w zawieszkę zegarka, którego aukcję zalinkowałeś to zrozumiesz.
Longines, sądzę, że przez jakieś 20 lat (ok. 1960-1980) był spółką matką dla firmy Record, którą ostatecznie wchłonął. Pod koniec mariażu sygnował niektóre modele swoim logiem i te egzemplarze, chyba właśnie przez to, uważane są za cenniejsze.
Trochę, choć nie do końca, przypomina to sytuację z Rolexem i Tudorem.