Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rproch

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1003
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rproch

  1. Już kiedyś chyba pokazywałem, ale co tam:
  2. Rakiety w automacie były: http://www.ussrwatches.info/main.php?g2_itemId=2260 Ale nie w formie patelni...
  3. Ożesz ty orzeszku... Na którym dworcu takie sprzedają??
  4. A gdzie go trafiłeś? Jeśli chodzi o tarczę to jest tu, ale drogo... http://www.allegro.pl/item497715514_poljot...f_ciselnik.html
  5. Kupiłem na Ajegro takiego Arrasa: O co chodzi z tymi żółtymi szkiełkami? Czy one były takie oryginalnie, czy zżółkły ze starości?
  6. Tylko, że mnie złote zegarki nie pociągają więc kiedyś miałem, ale sprzedałem, jeszcze taką:
  7. A ja dziś zachaczyłem o bazar na Kole i przywiozłem taką lodówkę: Tu ze swoją siostrą kupioną jakiś czas temu na bazarze w Lublinie za 12,5 zł
  8. Od dawna jej wypatrywałem, no i w końcu się udało:
  9. Wtedy większość wypuszczanych radzieckich zegarków nosiła nazwę Pobieda i produkowały je chyba wszystkie radzieckie fabryki zegarków. Na przełomie lat 50'-60' przestano wypuszczać zegarki pod tą nazwą, np. 1 Moskiewska Fabryka zaczęła produkować Poljota. Zamiast sławić zwycięstwo nad faszystami zaczęto sławić podbój kosmosu przez Sowietów. Fabryka im. Maslennikowa (ZIM) zaczęła znów wypuszczać Pobiedy w latach chyba 70-tych (a może ona nie miała przerwy?). Były to już jednak zupełnie inne zegarki o dużo gorszej jakości (mechanizm ZIM2602).
  10. Dwie Pobiedy: 250 lat Leningradu (Sankt Petersburga) więc zegarek pochodzi z 1953 roku:
  11. Bardzo ładna Pobieda - za takimi właśnie ostatnio się rozglądam.
  12. Rzadka Moskwa w świetnym stanie. Rozmiar większy niż zwyczajna Moskwa - coś ala Sportiwnyje.
  13. Nie, no to przecież ukraińska podróba! Tzn. mam na myśli tarczę.
  14. Klasyczna Pobieda rocznik 1951 (czyli jeszcze za Stalina):
  15. Witamy Pana Jana !! (mam nadzieję, że częściej będziemy mieli tą przyjemność) :mrgreen: ) Ta Kama to zawsze była jedną z moich ulubionych.
  16. To raczej mój jest składakiem. Złote wskazówki podpowiadają, że oryginalna koperta też była złota.
  17. Zgadza się - kiedyś przywiózł mi kopertę do Rodiny. Jeśli chodzi o Wostoka to prawdę mówiąc kupiłem go "na handel". Ale jakoś tak mi przypasował do nadgarstka, że u mnie zostanie. No chyba, że jakiegoś innego automata mi w zamian zaproponujecie - Rodina preferowana. Wtedy się zastanowię.
  18. Był, był. Mój ulubiony - dojeżdża z Krakowa. To od niego jest Pobieda i Wołna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.