Tytuł czekał na swoją kolej, a kolega @hezio przypomniał o nim - thx. Książka została odsłuchana z racji braku czasu na czytanie.
Warto sięgnąć po ten tytuł, chociaż trzeba zaznaczyć, że dla znawców tematu nic odkrywczego w niej nie ma, napewno porządkuje temat. Natomiast dla przeciętnego użytkownika nowych technologii, na codzień nie wnikającego w niuanse „zaplecza” książka jest ciekawa, zwłaszcza w kontekście rodzącego się, a raczej już rozwijającego nowego rodzaju niewolnictwa.
Ja od siebie ponownie polecę książkę, która zrobiła w ostatnim czasie na mnie duże wrażenie, a wiąże się z tym tematem.
J. Haidt: Niespokojne pokolenie