A.Peters: Zbieracze borówek
Od dłuższego czasu algorytmy podpowiadały ten tytuł, do tego rekomendację recenzentów i po przeczytaniu mogą napisać, że książka jest …. nudna, przewidywalna, chociaż sam początek zapowiadał co innego. Ktoś napisał, że w tej książce najlepszy jest jej opis, na który i ja się złapałem.
Weekendowy urobek: Pomroki Mariusza Kaniosa. Pierwsza książka tego autora, którą przeczytałem i na tyle dobra, że zaraz sięgnę po kolejną.
Sprawnie poprowadzona narracja. Kryminał z duszną, prowincjonalną atmosferą.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.