Mam wrażenie że na potrzebę chwili zrobiło się nagle wielu specjalistów od F1. Szkoda tylko że część to malkontenci. Pewnie że nie ma 100% pewności że Robert dostanie szansę jazdy w Renault czy w jakimś innym zespole. Ale raczej nie dlatego że Robert ma nie do końca sprawna rękę. Pokazał przecież że potrafi prowadzić bolid w tempie wyścigowym i z dużą regularnością (dwanaście okrążeń w czasie 1,21,0 -1,21,6) Udowodnił że z wytrzymałością i odpornością na przeciążenia nie ma problemu (142 okrazenia w temperaturze 34-38°C) Test 5 sekund zaliczony, 300 km współczesnym bolidem przejechane (superlicencja zrobiona) A ptaszki ćwierkające że Renault negocjuje z Palmerem rozwiązanie kontraktu Pożyjemy zobaczymy