Mam calkiem powazne pytanie. Gdzie i jak jestescie w stanie wykorzystac 300-400 KM. Czy jest sens posiadania takiej mocy w samochodzie "cywilnym"? Rozumiem ze sprawa ma sie inaczej w samochodach do uzywania na torze. Moim skromnym zdaniem, jezdzenie na zakupy do Tesco M5 to tak jak noszenie U-bota do garnituru. A takie przemyslenia naszly mnie ostanio, poniewaz musze kupic samochod. W swoim mam tylko 150 KM i wcale nie zamierzam miec wiecej. Do jezdzenia 130 km/h po autostradach i 50 km/h w miescie to jest dwukrotnie wiecej mocy niz potrzeba. Wcale nie zartuje i nawet ostatnio czlowiek w Volvo namawial mnie do kupienia 1,6d zamiast 2,0d (glownie ze wzgledu na ekologie) I na prawde jak sie z tym przespalem to jestem blizej takiej decyzji.