Oglądając dzisiaj fakty było o p.Woźniacki że biegła maraton. Nawet z dobrym czasem 3:26. Ale co mnie najbardziej troszkę rozbawiło że wogóle się nie przygotowywała do tego. Co panowie powiecie na to? Osobiście biegam już parę lat i "kilka kilometrów" mam w nogach. Do każdego biegu jednak trzeba było się przygotwać czy do 10k, 21k czy 42k. Normalnie nie wiem co chcieli przez przekazać. Że każdy "Kowalski" może sobie od tak wyjść i pobiegnąć? HaHa powodzenia.