NRDowski satelita produkował w ramach bloku wschodniego czasami zadziwiające rzeczy. Z jednej strony Ruhla stała się synonimem szajsu i bylejakości (mam na myśli tą późniejszą, nie wczesne kamieniowe produkcje jeszcze UMF), z drugiej strony GUBy są dziś dość pożądanymi produktami. Mało kto zbiera damki, ja tak. Ten set jest jednym z najdroższych jakie kupiłem, ale nie wahałem się ani minuty. Cały czas szukam do pary Czajki czarodziejki i może kiedy trafię w rozsądnej cenie. Cena jak na ówczesne czasy też nie była mała. 300 marek to wtedy spory pieniądz.