Mam dylemat. W zasadzie zrealizowałem życzenie na 2014 (to które oficjalnie napisałem na forum, bo nie sformułowane publicznie to oprócz tego jeszcze przynajmniej dwa ) Ale dylemat pozostaje... Dotarła do mnie Czarna Mołnia Wreszcie! Długo szukana i oczekiwana i finalnie mocno przepłacona ale jest! Niestety w wersji która daje mi do myślenia, ponieważ jest to naręczna pasówka w stalowej kopercie. Cudna, świetnie wykonana ale jednak pasówka... Dylemat jest następujący: 1 - Przywrócić ją do stanu pierwotnego czyli przełożyć do koperty kieszonkowej i traktować jak oryginał? 2 - Zostawić jak jest i móc cieszyć się z takiego unikatu na co dzień? Tarcza w idealnym stanie, mechanizm datowany 1-50 Wskazówki "niemołniowe" ale też dobrze wyglądają (ewentualna zmiana to pryszcz) Oto i ona: