Powiedziałbym że nic dodać nic ująć. Piszecie że szybko kupuję - i tak, owszem. Coraz krócej się waham, bo okazje uciekają, trudno najwyżej czasem wtopię, ale z drugiej strony na ile wielkie jest ryzyko? Jak coś będzie nie tak to najwyżej znów wyląduje na alle i stracę parę, paręnaście czy parędziesiąt złotych. Albo i nie. Trudno, nie majątek. I o co tu można mieć pretensje do innych? Najwyżej do siebie że się za długo zastanawiało i tyle.