No niestety tak się dzieje i to praktycznie zawsze - w końcu każdy dobija do "muru" pod którym ani stać ani go przeskoczyć Na tym bym poprzestał..... Czasami człowiek dobija do muru i nie ma innego wyjścia. Zamiłowania nie straciłem ani też zainteresowania zegarkami. Jak napisał Paweł kolekcje kiedyś odbuduje :-) mam nadzieje Sytuacja, w której się znalazłem nie daje mi innego wyboru. Pozdrawiam wszystkich