Przyznam, że największe szkody krety robią u mnie wczesną wiosną, dosłownie jeden kopiec przy drugim . Teraz gdy aktywność ludzka jest w ogrodzie większa , kretowisk nie ma, ale wiem, że skubańce wrócą...
Myślałem o czymś bardziej humanitarnym niż trucie kretów, jednak najważniejsze aby się ich pozbyć. O włosach a także o podlewaniu zepsutym piwem powiedział mi sąsiad (starszy facet) u którego nie widziałem ani jednego kretowiska.
Może byłoby to i dobre rozwiązanie, ale nie za bardzo wyobrażam sobie teraz rozkopanie wszystkiego. Słyszał ktoś o wkładaniu ludzkich włosów do dziur po kretach?
Nasz ogród zaczęliśmy robić 3 lata temu i co roku się coś dosadza i przeprojektowuje. Z koncepcją mam podobnie ja Ty, wolę gęściej Właśnie dziś dokupiłem agrowłókniny i przywiozłem tonę grysu a w najbliższym czasie musimy dzieciaki "ożenić" którejś babci i wybrać się do naszego ulubionego szkółkarza
@rmak, już nieraz chwaliłem Twój ogród który wygląda imponująco [emoji3] Jak patrzę na zdjęcia to zastanawiam się ile on ma lat i czy to jedynie złudzenie, czy rzeczywiście nasadzenia robione były dość gęsto. Ja z żoną tak jak Staszek, co roku coś dosadzam nie licząc oczywiście kwiatów jednorocznych.
Mistrzu też super, mały ale własny i to cieszy. Staszku, u mnie tak naprawdę jest jednak przewaga krzewów, ale skoro Ty zacząłeś od kwiatów to ja również [emoji3]
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.