Nie miałem zbyt wiele czasu, żeby poobcować z nowym nabytkiem, ale wrzucam kilka zdjęć i spostrzeżeń na szybko.
Zegarek, ogólnie mówiąc, podoba mi się. Fajne połączenie kolorów. Biały wydaje się nie być czystą bielą, a wpadającą w lekką szarość czy srebrzystość w zależności od warunków oświetleniowych - niestety nie miałem jak sprawdzić zegarka za dnia. Koperta ok, nic szczególnego nie rzuciło mi się w oczy. Bransoleta posiada raczej ostre krawędzie, trochę skrzeczy/piszczy na łączeniach ogniw, natomiast zapięcie jest jak dla mnie beznadziejne. Niewygodnie się je odbezpiecza, ciężko rozpina i jest za długie. Mam do czynienia z tego typu zapięciem drugi raz (pierwszy raz przy PD Daytona Newman) i ponownie mnie odrzuca (rolexowy typ zapiecia chyba nie jest dla mnie). Kolejny duży minus zaliczam bezelowi. Centruje w miarę ok, ale jego praca nie jest najlepsza. Kręcąc jednostajnie jest całkiem w porządku, z dobrym klikiem, natomiast pomiędzy kliknięciami, chcąc ustawić poprawnie bezel, występują luzy, którym towarzyszy uczucie tarcia. No i bezel posiada błąd w oznaczeniach indeksowych - ostatni trójkąt powinien wypaść na 18 minucie, a nie na 17 (czyli co 3 minuty).
Bransolety jeszcze nie skracałem i raczej nie będę tego robił, bo rozważam zwrot zegarka (folie zdjęte, ale może się do tego nie przyczepią).