Pisałem poprzednio do @wojciech1500, ale widzę, że tempo przyrostu kolekcji wśród kolekcjonerów "radzieckich i ruskich" nie słabnie . Gratuluję nabytków, zawsze można coś odsprzedać. Lubię Poljoty w krabie.
Choroba z noszeniem męskich zegarków wśród kobiet jest bardzo powszechna, tym bardziej teraz gdy rozmiary damskich wyraźnie nawiązują do rozmiarów dotychczas uważanych jedynie za męskie.ł Bardzo mi się to podoba, gdy kobieta nosi elegancki mechaniczny zegarek i w niczym mi to nie przeszkadza, że w założeniu projektantów miał być męskim.
Też bym wolał, problem w tym, że ten model u nas był raczej niedostępny, a za wschodnią granicą, mam wrażenie, że królowały w pozłacanych kopertach. Poza tym, tak jak pisałem to dość nietypowy rozmiar jak dla Delban i może być to prawidłowością, że występowały tylko w takich kopertach, ale to taka moja prywatna teoria. Więcej zdjęć na "Pokażmy swoje Delbany"
Znalazłem kilka podobnych na ukraińskich aukcjach. Niektóre prawie identycznych ( tarcza i koperta taka sama, wskazówki inne), większość w pozłacanych kopertach. Jeżeli mi się uda to postaram się kupić jeszcze jeden podobny egzemplarz. Po wyczyszczeniu i nasmarowaniu wygląda całkiem przyzwoicie. Co do emalii to mam pewne wątpliwości, czy nie poszedłem za bardzo po bandzie. Powłoka jest naprawdę bardzo ładna i z pewnością nie jest to zwykła malowanka, ale nie widać żadnych pęknięć, jak piszesz charakterystycznych dla emalii, choć z drugiej strony nie widziałem jeszcze ( a kilka tarcz udało mi się przejrzeć) podobnej powłoki a indeksy są moim zdaniem "fabrycznie" nałożone, bo trudno to nazwać malowaniem. Kilka zdjęć po wyczyszczeniu.
Zegarek prezentuje się świetnie. Jeszcze raz gratuluję. Że też ja nie szukałem żony z Krakowa, tylko musiało mnie pognać w racjonalne strony wielkopolski i teraz masz babo placek, jedne dwa zegarki na rok i finito . Mało tego to najczęściej jeden dla niej .
@wojciech1500 Aleś zaszalał , robienie zakupów w takim tempie rozdmucha kolekcje do granic nieprzyzwoitości. Gratuluję wszystkich ale mała sekunda super.
Po wyczyszczeniu koperty, wypolerowaniu szkiełka, odświeżeniu dekielka i nasmarowaniu mechanizmu Delbana prezentuje się - chyba dobrze. Zdjęcia w kolejnych postach.
Tarcza czarna z białymi napisami, indeksy godzinowe wyraźnie grubsze i wyższe z masy fluorescencyjnej. tarcza antracytowo czarna robi wrażenia jakby była emaliowana.
Pozostają ostatnie dwa elementy, a mianowicie tarcza i wskazówki. Tarcza adekwatnie do koperty ma mniejszą średnicę niż powszechnie spotykane w "małych" Delbanach. Kolor antracytowo czarny ( dla mnie bomba) i mam wrażenie jakby nie była to farba lecz rodzaj emalii. Napisy na tarczy ( Delbana, Waterproof, 17 Jewels, Antimagnetic, Incablok ) poniżej oznaczeń sekundowych swiss made malowane na biało, natomiast indeksy godzinowe wyraźnie grubsze i wyższe malowane masą fluorescencyjną. Wskazówki stalowe wypełnione masą w bardzo zbliżonym kolorze. Wyraźna różnica grubości "farby, masy" indeksów i pozostałych opisów. Jeżeli przeoczyłem jakieś szczegóły to proszę pytać i zachęcam do burzliwej dyskusji nad oryginalnością tej Dekbany.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.