Też pierwszy raz widzę taki model, ale patrząc na sposób mocowania mechanizmu, przetłoczenia na obudowie, sądzę , że jest to jeden z wielu składanych fabrycznie budzików.
Udało mi się kilkanaście rozebrać i co ciekawsze również złożyć więc z pewnością miałem i Mira w ręku, choć z plastykową obudową rzeczywiście nie. Nie badałem rozkładu sił w czasie nakręcania ,ale nie sądzę by powodem uszkodzeń obudowy były siły powstałe przy nakręcaniu i przenoszone przez trzy punkty mocowania lecz raczej mechaniczne uszkodzenia być może osłabionej upływem czasu obudowy. Pozdrawiam.
Śruby przykręcające nóżki, mocują jednocześnie mechanizm, a dekielek mocowany do mechanizmu, więc na dobrą sprawę sama obudowa właściwie chroniła, a nie stanowiła elementu nośnego. Mimo to pękała przy uderzeniu lub po prostu ze starości. Tych budzików jest jak na lekarstwo, więc szczęśliwy kto ma :)
Oris to bardzo ciekawe, nie wiedziałem ,że produkowali również budziki. Jest bardzo wiele budzików o zbliżonym wyglądzie, podobieństwo wzorów nie dotyczyło zresztą tylko budzików ale wszystkich zegarków, a kto od kogo ......pozostawmy własnym przekonaniom.
Trudno mi również jednoznacznie określić rodzaj koperty, gdyż nie było sztywnych norm przy montażu poszczególnych partii , a karty katalogowe są rzadkością. Jest kilka modeli np. Recordmaster, które są w pełni zidentyfikowane. Twój model jest jednym z wielu bardzo ładnych Delban ale nie wyjątkowym. Co do koperty to proponuję szukać na all... trafiają sie w bardzo dobrym stanie, a obecną raczej wypadałoby poddać renowacji w dobrym zakładzie, ale to indywidualna decyzja.
To bardzo przydatne pomoce "naukowe" wykorzystywane w procesie samodoskonalenia wśród początkujących hobbystów . Sam wszystkie, które posiadam rozbierałem, myłem, czyściłem i smarowałem. Ten mechanizm potrafi wybaczyć wiele i dlatego mogę się pochwalić moimi chodzącymi budzikami. Prócz tego sentymentalne wspomnienia z dzieciństwa, choć juz wtedy niebyły najmłodsze.
@jerzyk Całe życie człowiek się uczy , kiedyś potraktowałbym różnicę okręgów jako symptom świadczący o nieoryginalności, a teraz mamy dowód na to, iż fabrycznie wychodziły z różnymi "malowaniami"
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.