Wczoraj doszedł mój pierwszy roczniak. Gustav Becker nr ser. 2269321. Kupiony na ebay.uk. Stawał po chwili, więc udało mi się go uruchomić wg wskazówek pana Passmore i stał się cud: zaczął chodzić, kręci już 3 godziny ale: -nie podoba mi się ruch widełek, w około połowie ruchu następuje drganie trzpienia tzn nie jest to ruch płynny. Próbowałem przesuwać widełki w dół i w górę, ale nie pomogło -tarcza wahadła jest oddalona od podstawy na ok. 13 mm tzn być może włos jest zbyt krótki? -kąt obrotu wahadła wynosi około 130 stopni tzn 2 razy mniej niż być powinno, ale zegar chodzi - w ciągu 3 godzin spóźnił 2 minuty. Jak to jest możliwe? Będę oczywiście dalej eksperymentował, chociaż moje chęci przewyższają moje umiejętności - ale jestem ostrożny, nic na siłę. Mam prośbę do Kolegów Forumowiczów o potwierdzenie lub sprostowanie: wg mnie to jest zegar z roku 1925-1926. Prosiłbym też o radę co do tego kąta obrotu i szczeliny pod wahadłem. Może włos nie jest oryginalny i jest zbyt krótki? Załączam zdjęcia.