Proszę o pomoc: kupiłem i wymieniłem w moim roczniaku GB (o którym było pisane kilka dni temu) włos na .102, bo nie byłem pewien czy w kupionym w UK zegarze włos był właściwy (był też na mój gust trochę zbyt krótki). Zegar spieszył ok. 20 min/24 godz zaś wahadło obracało się jedynie o ok. 100 stopni (a nie 270 stopni). Przestawiłem też widelec jak radził jeden z Kolegów, ale wtedy wogóle nie chciał chodzić, więc wróciłem do poprzedniego ustawienia widelca. Chodził tak 2 tygodnie. Teraz, po zmianie włosa spieszy jeszcze bardziej i czasami "zaterkocze" i wskazówka dostaje gwałtownego przyspieszenia. Reasumując- jest do kitu i w związku z tym pytanie. Czy mam jako laik/amator bez doświadczenia szanse to wyregulować? Może coś zrobić z mimośrodem? Boję się coś grzebać przy wychwycie a wszyscy zegarmistrze w Nysie mnie przegonili. Dzisiaj odwiedziłem najstarszego (zakład czynny od 1956 roku), który prawie za drzwi mnie wyrzucił gdy wspomniałem o roczniaku GB. I jak tu żyć, Panie Premierze?? Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi (nawet uszczypliwe).