nie myślałem, że tym skromny nabytkiem wywołam takie poruszenie . Rzeczywiście waga ciężka, rzeczywiście okrętowy, być może z torpedowca, ale pewności nie mam. W każdym razie w tym kwartale obchodzi 40-te urodziny więc trzeba to uczcić (do majstra i na ścianę ). Z tyłu nie ma dojścia do mechanizmu więc od strony tarczy. Ja go sam nie będę rozbierał bo się na tym nie znam, ale poproszę majstra, żeby go przy mnie rozebrał, bo sam jestem ciekawy i zrobię zdjęcia. A co do demobilu, to każdy ma swoje źródełka