Ja niestety byłem świadkiem tragedii wiosną. na przeciwko mojej uczelni AWF we Wrocławiu, tramwaj potrącił śmiertelnie rowerzystkę. Jechała taką asfaltową ścieżką wzdłuż torów, która jest przeznaczona dla pieszych i rowerzystów, łącznikiem chciała chyba wjechać na drugą stronę torowiska, żeby przejechać na drugą stronę ulicy, nie obejrzała się. Myślę, że usłyszałaby nadjeżdzający tramwaj, gdyby nie miała słuchawek na uszach. A tak to tragedia- dla jej rodziny, narzeczonego, a także kierującego tramwajem.. Osobiscie jak biegam i mam mozliwosc sluchania muzyki to slucham, ale to ja biegam zazwyczaj po parku, wzdłuż rzeki, w miejscu, gdzie nie jeżdzą środki komunikacji. Nie odradzam, ale apeluje o ostrożność.