uff, przebrnąłem przez wątek. Jeżdżę zwykle 25 letnią "kolażówką"" sport szose" radzieckiej produkcji. Tylko na wycieczki do lasu używam "górala" . Jako staruszek nie mogę przemóc się do założenia kasku, rozumiem więc Pana Ratyńskiego /pewnie rówieśnika/ , ale nie ośmieliłbym się twierdzić, że kask szkodzi . Pozdrawiam rowerzystów wyczynowców i amatorów.
wiem, że nie umiem robić zdjęć, wiem, że zegarek oklepany, ale i tak muszę się pochwalić nim, gdyż jest najdokładniejszy ze wszystkich mechaników i automatów jakie kiedykolwiek miałem
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.