tak jest, jak diver to rolex, w ostateczności omega. Mój pierwszy zegarek rzeczywiście wodoszczelny, to był vostok / i to 200 m ! / była to połowa lat 90 tych. Pamiętam jaką wywołał sensację, gdy wrzuciłem go do kawy koledze, który twierdził, że nie ma zegarków wodoszczelnych. To oczywiście ten egzemplarz, tylko pasek inny.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.