Kolega wyraził chęć pozbycia się takiego to oto sikora, który mu się "znudził" No więc przygarnąłem go tymczasowo na jakiś czas (czyli upolowałem) i zastanawiam się czy 'łyknąć" czy też niech szuka sobie nabywcy. Sam nie wiem bo on jakiś taki mały, starawy, błyszcząca koperta że tylko na odpust z nim, a i firma chyba zza Odry bo jakoś coś po niemiecku o jakiejś szafie pisze IWC Shaffhausen 18K caliber 89 1956 r. Mówiąc krótko, brać czy nie brać, oto jest pytanie...