Kiedyś pokazałem takiego samego, tyle, że replikę. Posypały się gromy na moją głowę Postanowiłem zdobyć oryginał i od prawie kwartału mam Pierun jest dosyć ciężki i raczej sporadycznie go zakładam. Poza tym....mam go po części dzięki ojcu....szkoda tylko, że nie doczekał, żeby go zobaczyć. Traktuję go jako inwestycję, bo pieniądze mogłyby się rozejść. Pięknie cyka, ale nie tak głośno jak ruski. Oczywiście też nie jest to nowy zegar, bo na taki to nie było kasy....