Ciężko o jakiegoś letniego killera. Większość zapachów jest dość ulotna. Na upały mam Blvgari Aqua. Jak jest chłodniej to np. Issey Miyake Blue- jest dość intensywny i nietypowy. Ale tak do 22 stopni. Powyżej grzeje mnie, ale ja nie lubię jak jest zbyt ciepło. Uwielbiam Davidoff GoodLive na lato- pachnie jakąś taką pustynią- generalnie to unikat, ceny na allegro zabijają ale można kupić miniaturki (mini flakon) za normalne pieniądze. Wielu ludzi gustuje w Vetriverach np. Guarlain ale dla mnie to mydło PKP. Dobrym wyborem jest Hermes Terre. Rozumiem że Imerial Millesme od Creed nie mieli? Jeszcze z Aqua di Parma można coś znaleźć na lato ale naz nie pamiętam. Sobrym zapachem na ciepłe dni jest French Lover coś w stylu Gucci POur homme II. Wrzosy te sprawy ale nie jest słodki.