Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

orlis

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1388
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez orlis

  1. Byłem, napiszę trochę więcej jak już wrócę do Polski bo Internet u Szwajcarów prawie w cenie zegarków;) była oficjalna premiera i sporo rozmów w kuluarach, niestety nie mogliśmy robić zdjęć samego mechanizmu
  2. Zawsze mozna sie do czegos przyczepić, ale w tym wypadku marzenia wielu fanów speedmastera na świecie zostały wysłuchane, po 50 latach cal 321 wraca, jesli ktoś ma obiekcje to 1861 nadal będzie produkowane i będzie cały czas baza dla standardowych modeli. Co istotne, cal 321 ma nie być mechanizmem do limitek (co nie znaczy że w jakieś się kiedyś nie pojawi), limitacją będzie na pewno cena jak i jego dostępność. Co do przywrócenia produkcji z archiwum to z tego co słyszałem nie chodzi tylko o same plany, ale także maszyny które na przestrzeni 50 lat uległy sporym zmianom, szkole ia ludzi którzy te mechanizmy będą tworzyć + na pewno sporo czasu zajęło przygotowanie strategii biznesowo marketingowej. Wygląda na to że debiut 321 w apollo 11 nie nastąpi w dużej mierze przez ograniczone moce produkcyjne tego kalibru. Zdradzona też że pierwszy 321 zagości w złotym speedmasterze.
  3. 321 nie bedzie limitowany...znaczy bedzie pod kątem produkcji bo będzie robiony i składany inhouseowo w Omedze. Pierwszy zegarek w którym zawita będzie pewnie poza zasięgiem wielu z nas ale kolejne będą już osiągalne:)
  4. Panowie, ktoś się wybiera we wtorek do Bienne na speedytuesday?
  5. A w Omedze od nowego roku podwyżki...na przykład moonwatch +5%.
  6. I na zdrowie możesz skupić się na innych zegarkach
  7. Ufff to można spokojnie przystąpić do świąt;)
  8. Sprzedałeś swoje ST1?? Repsak - gratulacje, jak wrażenia?
  9. Dali Ci złe. Poza tym w tym czarnym masz trochę gadżetów jak pasek nato, velcro, lupa, itp..
  10. Sebak, no to teraz to nie wypada się z nią rozstawać (szkoda by było Omegi;))
  11. Jakby co czasocholikach jest wystawiony na sprzedaż Speedy Tuesday (1 edycja) l, pełen komplet, nienoszony, podobno z 5 letnią gwarancją czyli musiał być odebrany po lipcu 2018
  12. W sumie nie zapytałem. Skupiłem się na podziwianiu tarczy i nowego rodzaju uszu wiem tylko że w Genewie mają kilka sztuk więc dostępność póki co jest. Co do dsotm, ceramika, cena u nas wyjściowa 37 100 PLN. Zegarek na żywo wygląda świetnie. Na rantach połyskuje pewnie od licznych halogenów w butiku.
  13. Seamaster city edition dedykowany Szwajcariii dostępny tylko w Genewie i Zurychu. Niesamowita tarcza i smukły profil koperty. Dark side of the moon (Apollo 8), nie jest to limitka, ale póki co do dystrybucji trafiło tylko 40 sztuk
  14. Najlepsza byłaby 650 w obie strony, ale z tych co wymieniłeś to tylko 900 w takim razie
  15. Zaczynam, na żywo Mike bardzo ciekawie opowiada, zobaczymy jak z pisaniem
  16. MasterMind, najszczersze gratulacje, to moim zdaniem najfajniejszy obecnie Tudor na rynku w idealnym rozmiarze na normalne nadgarstki;) też chce to docelowo zakupić ale czekam na wersję z burgundowym bezelem!
  17. Rezerwę chodu ma 48h ale najlepiej wyrobić sobie nawyk nakręcania codziennie rano wtedy nawet jak raz zapomnisz to zegarek powinien dalej chodzić
  18. ST to nie jedyny speedy pro ktory ma podział na 3, tak samo jest w apollo xiii Silver snoopy, ultramani, także w Twoim ck2998
  19. Myślę że w tym budżecie raczej nie ma konkurencji, szczególnie szwajcarskiej. Dla mnie rozmiar mógłby być jednak o te 2 mm mniejszy, albo krótsze uszy. Pasek miły w dotyku i miękki, to spore zaskoczenie. Bezelem się nie bawię na co dzień więc nigdy nie oceniam jego działania:) to kawał porządnego zegarka do nieformalnego stroju.
  20. Dzięki, dziś już przymierzylem na lotnisku jak wracałem do domu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.