Ja sobie turystycznie jeżdżę Authorem Reflexem a do pociągu podjeżdżam jakimś kompletnym no-name Dwa tygodnie temu mała gałązka międy szprychami zmusiła mnie do krótkiego acz efektownego lotu przez kierownicę i lądowania (bez telemarku) na przedramionach Straty mało bolesne: zdarte łokcie, przedramiona i kolana Strata bolesna: porysowany bezel i lekko antyrefleks na moim Oceanusie