No powiem ze przez jakieś 4 lata odkąd zaczęła się choroba z G to nie miałem żadnego z wc bo tez dla mnie to był zbędny bajer. Odchyłka nawet kilku sekund w miesiącu od abstrakcja, nie pracuje na japońskiej kolei żeby liczyć czas w sekundach ;p ale jak już wpadł mtg s1000 z ta funkcją a teraz gw9010 to jakoś soe trochę psychicznie uzależniłem od tego perfekcyjnie dokładnego czasu ^^ No i chyba najbardziej mi zależy na carbon fiber bo nigdy nie miałem zegarka z takim paskiem a mega mnie jara ten wewnętrzny wygląd paska plus ta metalowa szluwka tez robi robotę. Gorzej jak przyjdzie wymienic ciuszki i będzie trzeba dać z 4-5 stow za nowy zestaw... caly czas się zastanawiam.