Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

waljo

Użytkownik
  • Content Count

    239
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Skarżysko-Kamienna

Recent Profile Visitors

163 profile views
  1. Dzień dobry, poszukuję dawcy na części. Konkretnie koła od zmiany miesiąca - oś mam urwaną od wskazóweczki. Może być jakiś "złomek". Pozdrawiam.
  2. Kiedyś znalazłem w necie takie zdjęcie pochodzące chyba z firmy Haller, gdzie na dosyć dużej hali stała spora ilość roczniaków podejrzewam, że prawdopodobnie były one regulowane do jakiś przyzwoitych wartości. Swoją drogą ciekawe jak producenci rozkminiali temat w instrukcji zegara. Informowali w jakiś sposób, że będą one chodzić bez zbytniej dokładności?.
  3. Bardzo dziękuję za odpowiedzi szczególnie Koledze Szalony amator - musze zainwestować jednak w te kamienie. Wykonałem samodzielnie suport do tokarki zegarmistrzowskiej i tak go testuję. Udało mi się wytoczyć wałek i średnicy 0,08 mm i dalej już chyba nie pójdzie. Powierzchnia nie jest zadawalająca ale to była tylko próba. Materiał obrabiany zamocowany w uchwycie wrzeciona bez podpierania w kle. Nóż oczywiście jest w osi, to podstawa, jestem z zawodu tokarzem i mam doświadczenie w nieco większych gabarytach. Problemem jest też pomiar, bo można bardzo łatwo uszkodzić element lub go złamać. Mam na tapecie dorobienie osi do koła wskazującego datę. Urwała się oś na , którą mocuje się wskazówkę - średnica 0,2 mm. Faktycznie podparcie takiego małego wałka czymś i dopiero go obrabiać by miało sens. Muszę, to przemyśleć. Przy HSS z obrotami też nie można poszaleć, bo szybciej tępi się ostrze, trzeba zatem wybierać coś pośrodku. Kiedyś w necie widziałem tokarkę z taką przystawką do ostrzenia noży. Było, to fajne. Ostrzenie "z ręki" noża może powodować, że krawędź skrawająca może być półokrągła i w tedy kicha ze skrawania. OK będę kombinował dalej. Jak na razie suport sprawuje się nieźle.
  4. Ładny i się kręci, to mi się podoba😄. Nie nakręcam go specjalnie żeby się przekonać jaki czas będzie chodził na jednym nakręceniu. Nakręcony został w lutym tego roku. Dzięki za odpowiedzi odezwę się jeszcze za jakiś czas. Pozdrawiam.
  5. OK, dzięki za odpowiedzi. Dokładność zależy - ale tak średnio, to około +- 5 minut na tydzień. Postanowiłem go nie ruszać i teraz się spieszy, więc go zatrzymuje i po chwili włączam. Zobaczę jak , to się będzie przekładać na dokładność chodu. Pozdrawiam.
  6. Witam po dłuższej przerwie. Zegar cały czas ładnie pracuje. Obserwacja moja jest taka, że trudno go ustawić, co do dokładności chodu. Zauważyłem, że chyba jest, to spowodowane temperaturą otoczenia. Minimalna regulacja na plus albo na minus powoduje, albo za szybki chód, albo za wolny. Pomyślałem o różnej elastyczności włosa, ale czy to prawda?. Zegar stoi w miejscu, gdzie nie ma żadnych ruchów, drgań, albo innych czynników, które powodowałby zaburzenia pracy wahadła. Macie jakieś swoje obserwacje. Pozdrawiam.
  7. Dzień dobry, mam pytanko dotyczące ostrzenia noży do tokarki. Ostrzenie na w miarę drobnej tarczy daje dobre rezultaty, ale nie do końca. Przy toczeniu czegoś np. w stali poniżej 0,2 mm łatwo jest uszkodzić obrabiany element z powodu zbyt tępego noża. Kilka razy mi się, to p przydarzyło. Cała praca jest na marne. Macie jakieś sugestie w tym temacie?. Noże wykonane ze stali HSS. Pozdrawiam.
  8. Dzień dobry, nie wiem czy był taki temat już poruszany, ale może z Kolegów ktoś wie o takiej rzeczy jak w temacie. Pomyślałem, że można by przy pomocy kalkomanii robić np ubytki liter na tarczy - ostatnio zszedł mi napis SWISS MADE. Może macie jakieś pomysły przy pomocy czego można takie małe literki zrobić?. Myślałem o drukarce laserowej i wydruku na czymś z czego można oderwać literki. Było by możliwe zrobienie liter dowolnego kształtu i rozmiaru. Co o tym sądzicie, może ktoś cos takiego już "trenował". Pozdrawiam.
  9. waljo

    zegar spieszy

    Wszyscy chcą Ci pomóc, daj jakieś szczegóły.
  10. Witam, przyglądam się temu i sądzę, że jest, to jakiś rodzaj elektrycznego mechanizmu zegarowego. Świadczy o tym koło wychwytowe, balans. Więc służyło to urządzenie do jakiegoś odmierzania czasu. Sądząc po ilości kół musiało służyć do włączania i wyłączania czegoś w określonym czasie. Mogło np. uruchamiać jakieś inne rzeczy typu silnik, żarówki itp. Przemyśl sprawę podłączenia mechanizmu do napięcia i zobacz co się będzie dziać (uwaga na bezpieczeństwo bo zasilanie jest na duże napięcia). Trzecie zdjęcie, dolna cewka, to prawdopodobnie silnik uruchamiający całość. Silnik po przyłączeniu napięcia cały czas się obraca wprawiając w ruch cały mechanizm. Z tego co widzę , to zasilanie 100 volt. Górna cewka, to elektromagnes zasilany 220 volt - tak przy najmniej można wywnioskować z napisu na cewce. Inną wersję mam taką, że mechanizm jest napędzany sprężyną nakręcaną automatycznie przez silnik. Moment początku nakręcania i jego zakończenia jest sterowany samoczynnie przez część mechanizmu. Stąd ten elektromagnes. Reszta osprzętu służy najwyraźniej do włączania i wyłączania - czegoś. Tyle, co mogę powiedzieć. Trudno powiedzieć do czego można by to użyć. Trzeci wariant, to taki że mechanizm ma zarówno zasilanie sprężynowe i elektryczne. Elektryka działa jak jest napięcie , jak go braknie, to zaczyna działać sprężyna. Całość jest bardzo przemyślana. Pozdrawiam.
  11. Zegar złożony, działa, kalibracja dokładności chodu i finito. Dorobiłem też podnośnik, po podniesieniu "wajchą" dolnej jego części, wahadło dociskane jest do kątownika, który mi nie pasował, o którym pisałem wcześniej. Ładnie wszystko się blokuje i można zegar przenosić bez obaw, że uszkodzi się włos. Wskazówki są prawdopodobnie od różnych kompletów - zajmę się tym w przyszłości. Bardzo dziękuję za pomoc Kolegów przy uruchamianiu. Pomoc bezcenna. Zegar specyficzny, ale bardzo ładnie one wyglądają. Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki. Zdjęcie zdrowego pacjenta.
  12. Tak dokumentnie, włącznie z polerowaniem czopów, gniazd, czyszczeniem i oliwieniem sprężyny. Po złożeniu oliwienie czopów i delikatnie koło wychwytowe.
  13. Myślę, że powinno być OK, jeszcze kilka poprawek i niech się kręci jak najdłużej. Kolejny zegar będę mógł zaliczyć do uratowanych przy pomocy Kolegów z forum oczywiście. Wkrótce mam chęć rozejrzeć się za kolejnym pacjentem.
  14. Witam, testuje sprzęt drugi dzień. pierwszego dnia sprawdzałem na max plus i max minus, tolerancja jest dosyć duża, bo około +- 4 godziny na sześć godzin chodu. Regulator ustawiłem na mniej więcej połowie i zaczęło się dziać dobrze, punktualność się wyrównała i w tej chwili jest około +1 min na 8 godzin chodu. Wahadło robi około 350 stopni obrotu. Wszystko oczywiście na wskazówkach. Myślę, że spokojnie regulacją można go zestroić praktycznie na zero. Oczywiście wpływ temperatury będzie miał znaczenie. Dałem widełki wyżej i tak je zostawiam. Muszę jeszcze dorobić dłuższą 'wajchę" od blokady, bo jest za krótka i trzeba podnosić zegar żeby podnieść blokadę. Ona powinna wystawać poza obręb podstawy. Mam jeszcze problemik z tym kątownikiem, który nie pozwala na zbytnie odchylenia wahadła od pionu. On mi też nie pasuje, bo jest za długi i nie można włożyć włosa do uchwytu w wahadle. Włosa nie mogę już więcej wydłużyć, bo nie ma już miejsca (zawadza o podnośnik). Muszę przerobić otwory do mocowania na owalne i będzie grało. Wygląda jakby ta część też była od innego modelu, bo w żaden sposób ona do niego nie pasuje. Ona była przyklejona na super glue, więc ktoś próbował się ratować klejem żeby ją dopasować do całości. Z obserwacji moich przy ustawieniach zauważyłem, że można je podzielić na kilka części, 1. dokładne ustawienie palet wychwytu zachowując odpowiednie odległości palet od zębnika koła wychwytowego, 2. ustawić wychwyt w punkcie pracy zero, 3. Ustawić palec przerzutnika w pionie, 4. Ustawić włos prostopadle do mechanizmu 5. Ustawić wahadło w neutralnej pozycji, 6. Ustawić widełki na odpowiedniej odległości, 7. Maszyna zaczyna chodzić. Zastanawiałem się nad ustawieniem wysokości widełek i wydaje się, że wpływa ona na siłę z jaką "wyrzucane" są widełki przez koło wychwytowe. Wyżej - mocno, ale wolno, nisko słabo, ale szybko. Ten parametr trzeba dobrać eksperymentalnie obserwując pracę koła wychwytowego i wychwytu. Trzeba też pamiętać, aby wychwyt ustawiać bardzo wolno go przesuwając , tak jak on pracuje. Myślę, że podzielicie te uwagi, chyba, że dodacie jeszcze Wasze spostrzeżenia - dla potomnych.
  15. Kolejne popołudnie z roczniakiem. Po analizie problemu stwierdziłem, że w sumie brakuje podkładki , o którą opera się koło minutowe. Ono po prostu przy dokręcaniu nakrętki wciskało koło w to podtoczenie na osi. Dorobiłem podkładkę i po skręceniu całości wszystko działa ok. Trzeba jednak nakrętkę przykręcać z czuciem, bo inaczej blokowana jest możliwość ustawiania godziny wskazówką. Pod wskazówkę dorobiłem cienką pokdładeczkę żeby nakrętką nie tarła bezpośrednio owskazówkę. Ustawiane od nowa mechanizmu i na razie chodzi. Spieszy trochę ale to myślę że tak mówiono być. Cały czas jest skręcony na plus.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.