Cook ja zwracam uwagę na to co jem. Od ponad roku nie smażę na oleju, uzywam masła lub smalcu- poczytałam o utwardzanych tłuszczach roslinnych, tłuszczach trans itd. i wolę masło To samo na kanapkę- tylko masło, żadne tam roślinne czy margaryny. Mięsa jem mało, zawsze patrzę na skłąd- wędlina czy konserwa czy parówka ( tak, jem) muszą mieć co najmniej 85 % mięsa I bez MOMu, nie przełknę tego ;/ To samo syrop glukozowo- fruktozowy- unikam Wędliny mój mąż robi sam, zbudował na działce wędzarnie i wędzimy Ryby też wędzimy. Co do ryb- mąż co ok. 2 tyg, a w sezonie i 3 razy w tyg. jeździ na ryby i jem, co złowi Szczupak, okoń, karaś, leszcz, jak jestem u teściów i pstrąg się trafi Pangi, mintaja, karpia nie jem- świnie wodne to są ;/ Woda raczej mineralna ( powyżej 1500 mg/ l minerałów, to ejst masakra co sprzedają pod szyldem mineralnej- 300,500 mg/ l ! ) . czytam etykiety, jestem trudnym klientem Ale uważam, że skoro płacę to wymagam Oczywiście czasem i mi jakieś chipsy wpadną, czy kupne ciastka Nie ma co wariować, jednak w 90 % odżywiam się zdrowo. I coraz trudniej kupić coś dobrego.