Dzięki za wiedzę . Trochę to inaczej wygląda niż w wizualizacji pracy wychwytu cylindrowego. Tam koło cylindrowe robi tylko spad i opad. Zębów tu jest 20, nie jak pisałem 19, pomyłka. Pracę samego cylindra będzie ciężko zwizualizować . Zobaczę, może coś wyjdzie. Pozdrawiam.Piotr
Zabrano mi stąd wątek na temat zegara Woroniecki,a w rzeczywistości więcej w nim z Beckera. Mam pytanie w związku z oznaczeniem na tylnej płycie, czy opis K 5/303 może być związany z dopasowaną skrzynią, na skrzyni jest podobny numer. Czy literę K można potraktować jak skrót Kasta. Czy opis no?4 1978, t może być data montażu mechanizmu do skrzyni. Pozdrawiam:)P
Ale namieszane przez to przeniesienie. Wracam do propozycji otwarcia nowego podrozdziału o zegarach takich jak ten mój. Przecież nie jest to Lenzkirch,ani Becker w czystej formie. Tak temat się rozmył. Wypada po prostu otworzyć nowy temat, jak nie ma gdzie wstawić. Pozdrawiam:)P
Kolejna sprawa. Jest wyryty napis no/4 78. Czy to jest data składania zegara? Wg numeracji J Hubby mechanizm z końca 1876r. Tak z ciekawości 36000 nie wiem w jakim celu. Czy napis z Becker2, to opis nr skrzyni . Wygląda jak K kasta i numer, chociaż na skrzyni coś innego chyba.
Pociągnę jeszcze wątek mechanizmu i opisów na tylnej płycie. W pierwszych fotach raczej sprawa oczywista. Numer wahadła i numer wpisany na płycie się zgadzają. Ręcznie drapane więc kolejny dowód na składak.
Proponowałbym otworzyć stały dział o takich zegarch jak był w temacie, czyli Becker w skórze Lenzkircha, czy odwrotnie, o zegarach mieszanych, niestandardowych. Inaczej zamieszamy w oryginałach i w głowach. Pozdrawiam:)P
To jest rozsądne co piszesz i dobry tok myślenia, czyli skrzynia nie od Lenzkircha, a miejscowa i tańsza zapewne. Nie wiem jak tam cenowo wtedy było.:)P
Dzięki, to się zgadza. Ozdoby w drewnie. Bloczki są też ciekawe, bo wsporniczki idą po łukach, ale czy takie były w oryginale , to już nie wiem. Wszystko było nabyte w całości, korbka też. Jutro , pokaże szczegóły, to może coś się wyjaśni więcej. Nr podałem wcześniej. dzięki za pomoc.;)P
Tego nie wiem, wypadałoby zobaczyć coś podobnego jeszcze i popatrzeć na robotę. Ważne, że skrzynia niesygnowana, nie sądzę by Lenzkirch nie ostemplował. Możliwe,że to niecałkowite podobieństwo wiązało się z jakimiś prawnym zastrzeżeniami Lenzkircha.Mechanizm ma numer beckerowski 118 915. Foty pokaże jutro, mam związane z mechanizmem pytania, jest tam parę śladów do rozszyfrowania. Na skrzyni jest maźnięta na plecach jakaś liczba, trudna do całkowitego rozczytania.:)P
Dzięki, przypadek, na Kole w Warszawie kupiłem , będzie z 10 lat do tyłu, jeszcze bywały. Interesuje mnie, czy ktoś ma podobnegoi, czy to tak jest, że rzeczywiście robiono składaki. Mechanizm beckerowski numerowany,ale , czy skrzynia nie była zastrzeżona przez Lanzkircha? Lewizna jakowaś? Tu mnie gnębi, i gryzie.
To już było przerabiane, kolega, który odnawiał znalazł w katalogu, akurat tu kącik Beckerowski, pogrzebiemy w kąciku Laznkircha, może będzie podobna. Wiedzę ma od podpowiadaczy także.:)P
Wychylnik ,to Woroniecki w Warszawie i podejrzewam, że kupował skrzynie i mechanizmy samodzielnie i dalej sobie składał na handelek. Na skrzyni z z tyłu nie ma żadnego loga Lanzkircha. Jakieś foto wyprodukuję zaraz.:)P
Witam! Pokazuję mojego Beckera w skrzyni Lenzkircha. Na pierwszy ogień poddam ocenie, czy była podmianka mechanizmu.? Jest jeden ślad podejrzany nad saniami,ale nie ma w nim śladu gwintu. Nie wiem, czy to był częsty przypadek ubierania Beckera w skórę Lenzkircha, mezalians? Wychodzi,ze polak potrafi.:)P
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.