Witam! W końcu udało się zarejestrować za drugim razem. Niestety na komputery Appla jakoś ciężko się zarejestrować,albo po prostu nie umiem. Nie powiem, że jestem pasjonatem do końca, ale lubię zegary i moja przygoda zaczęła się od tęsknoty za rocznym zegarem, który bardzo długie lata stał u zegarmistrza w moim mieście rodzinnym Namysłowie. Obecnie rezyduję w Warszawie i tu jestem uchwytny. Pierwszy zegar nabyłem w 1994r, w Łodzi, Typowa skrzynka Beckera za 700zł w sklepie u zegarmistrza. Moją tęsknotę z dzieciństwa zegar roczny nabyłem przepłacając coś 500 krotnie, ale tyle kosztowało uczucie i głupota. Od tej pory przez moje ręce przewinęło się ok 30 roczniaków z czego zostało 5. Ten przepłacony x500, dwa Beckery, jeden nic nie wart,ale niech stoi, cały niklowany art deco i jeden, który jest w rozpracowywaniu,ale o nim w niedługiej przyszłości. Marzy mi się Becker w skrzyni,ale nie marzy przepłacać. Na zegarach znam się tyle, że potrafię złożyć, ustawić,ale do momentu , gdy niezbędna jest ingerencja fachowca. Poza tym próbuję zbierać biedermeiery, ale to temat za pewne w inne miejsce. Znam tutaj osobiście dwie osoby,ale to im zostawiam przyznanie się do tego. Z problemów na dzień dzisiejszy, jak zwykle uruchamianie Beckera, kompletnego z nr P 1992346. Podejrzewam,że mam coś albo z kołem wychwytowym,albo z kotwicą Nie wiem, czy nie ma pomniejszonej średnicy. Palety nie dają się na tyle wyregulować aby uzyskać dobre wgłębienie w koło wychwytowe. Chodzi,ale do 180stopni. Może ktoś zna, średnicę koła wychwytowego dla tego numeru, to sprawdzę pozdrawiam kolegów na imię mam Piotr.