Klamrę zrobiłem dla siebie bo w oryginale nie można tego rozmiaru kupić(paski pama mają 22mm),chciałem,żeby był zbliżony do oryginału uważam ,że to nic nagannego..Nie popadajmy w paranoję.Nie obrażam się,każdu ma prawo do własnego zdania.
GS to prestiż,ale wśród wąskiej grupy zorientowanych.Nie czerpiesz przyjemności użytkując zegarek świetnie wykonany,na dobrym werku?Zegarek jest dla Ciebie a nie dla otoczenia..
To zegarek wykonany w b.małym nakładzie i mimo,że 32tys.$ to spora kwota jestem pewny,że znajdzie nabywców.Są ludzie,którzy będą go chcieli mieć i nie będą patrzeć na cyfrę..
Wydaje mi się,że seiko produkuje GS dla ludzi,którzy są świadomi co kupują i po nabyciu zegarka cieszą się,że posiadają coś można powiedzieć wyjątkowego..Seiko zarabia na masówce GS to taka wizytówka manufaktury.
Zważywszy na jakość wykonania,niszowość i niski nakład produkcyjny zdecydowanie warto.Omega aqua terra kosztuje podobne pieniądze ,jest ładnym zegarkiem,ale dla mnie zbyt pospolitym.Z tych dwóch wybrałbym z pewnością seiko,które ma wg.mnie o wiele lepsze proporcje.Jedynie co krzywdzi GS to fakt,że każdy kojarzy seiko z zegarkami za 500zł,ale ja mam to gdzieś.
Każda firma ma w ofercie bardziej lub mniej ciekawe zegarki,GS uderza bardziej w tradycję lub nie oszukujmy się wzoruje się na rolku.Sam zegarek jest wykonany super ,werk też porządny,ale nie przesadzajmy z tym miażdżeniem szwajcarskiej konkurencji bo to nie prawda.Nawiasem ,bardzo lubię tę linię seiko..
Michał mam sposób ,żeby zegarki tak szybko się nie nudziły..Jak zaczynają się opatrywać chowasz go głęboko i jak minie jakiś okres czasu sięgasz do szuflady i widzisz...znów piękny zegarek
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.