Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

gustaw6666

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez gustaw6666

  1. Niska trwałość silników po downsizingu to taka sama prawda jak to, że diesle są powolne... Odpowiedzcie sobie najpierw na pytanie dlaczego jeden silnik o mocy jednostkowej 37 KM/l ( Fiat 126) jest mniej trwały niż drugi o mocy 100 KM/l - VW 1,8T.
  2. Można być po podstawówce ale znać się na silnikach po prostu. Poradniki Eco drivingu namiętnie np. opiewaja jako ekonomiczne hamowanie silnikiem co jest tylko ćwierćprawdą. Mi zdarza się odcinek z Suchego Lasu do Obornik Wlkp.- około 20 km pokonywać ze zużyciem 3,7 w 1,2 TSI. 1,9 TDI potrafił 3,4. Ale to krótki odcinek i często zmusza do trzymania stałej ok. 70 kph. 1,2 TSI 110 KM zachowuje się bardzo podobnie do starego, dobrego 2,0 115 KM. A ten myślę miałby problem aby osiągnąć 5,5.
  3. O, tego właśnie. I patrzenia jak najdalej do przodu.
  4. Bardzo pomocne jest przy takich tematach jak masz w głowie wykres jednostkowego zużycia paliwa przez silnik spalinowy i wyrobione nawyki adekwatne do tego. Ciekawe, że poradniki Eco drivingu w niektórych miejscach ostro wprowadzają w błąd.
  5. Z ciekawości, po Politechnice był? Kierowca zawodowy, więc wątpię. Niezły.
  6. Kumpel właśnie kupuje Golfa 1,2, jak znam życie to za 2 miesiące pokażę Wam fotkę z komputera pokładowego po 5000 km - obstawiam, że będzie jakieś 4,7 lphkm
  7. Ok, rozumiem że można różnie definiować korek. W takim korku w którym 3,6 FSI spali 11 - 2,0 TSI spali około 2 litrów mniej.Przy korkach w moim postrzeganiu ten 3,6 paliłby pewnie około 15. Silniki doładowane generalnie częściej jeżdżą od atmosferycznych na bogatej mieszance także oszczędnie nimi jeździć "to trzeba umić". Nie posiadam 2,0 TSI ale dość często jeżdżę.
  8. O ile uwierzę w spalanie 8 litrów przez 3,6 FSI przy delikatnej jeździe na trasie, o tyle 10,5- 11 w korkach... Z drugiej strony, przy delikatnej jeździe na trasie 2,0 TSI może spalić 6.
  9. 2,0 TSI 300 KM ma przy 2000 rpm 109 KM. Sprawdź sobie ile przy tych samych obrotach ma 3,6 FSI
  10. Dynamiką mocne 2,0 TSI go kładzie na łopatki.
  11. A myślicie, że ktoś w ciągu 50 lat wymyśli lepsze miejsce na wskazanie czasu niż nadgarstek? Jeśli nie to zegarmistrzostwo mechaniczne prawdopodobnie będzie miało się bardzo dobrze.
  12. 50 km to w obie strony. Odwiedzę wkrótce pana z YouTube i posłucham co proponuje.
  13. No chętnie dam ale nie wiem czy nie pogardzisz Swissem a z Japonii mam tylko Adeca
  14. A znajdzie się jeszcze kawałek takiej skórki dla Inżyniera?
  15. Za wolno i za krótko jak na moje nogi aby dygać 50 km codziennie do pracy przez 2,5 godziny. Efekt jest taki, że nie jeżdżę rowerem wcale a gdybym 2,5 godziny skrócił do 1,5 h przy tym samym wydatku energetycznym to bym jeździł.
  16. Jakby to wytłumaczyć przez analogię z motocyklem... Teoretycznie 1200 ccm i 110 KM w gołym motocyklu to bezsens. Bo powyżej 150 kph jest bardzo niewygodnie przez wiatr. Ale w praktyce przyspieszenie nawet do 70, elastyczność, reaktywność - lubię to mieć i czuć. Dobra - zdejmijcie szaty liturgiczne, odłóżcie pastorały i przestańcie mnie nawracać. Pytam o konkrety - silnik przy korbie czy w piaście?
  17. Richard, ziom nasz dla mnie ma szansę stać się wyrocznia jak pojazd zbudować ale nie jak nim jeździć. A to zupełnie dwie różne sprawy. Cieszę się Marek, że całyś i żyw ale nadal nie jestem przekonany, że się rozumiemy. Nawet jeśli hipotetycznie zbuduje sobie rower do 100 kph - nie oznacza, że gdziekolwiek przekrocze bezpieczną prędkość o chociażby 1 kph .
  18. Ale skąd założenie używania takich prędkości w tłocznym centrum? Ja jestem w stanie rozpędzić swój motocykl za co trzecim skrzyżowaniem do 180 kph w mieście i co z tego, skoro i tak jeżdżę tam 60 a jeśli bez pełnego ubrania to wolniej. Więc?
  19. A czemu zakładasz jazdę z takimi prędkościami w gąszczu aut?? Gość przegina natomiast pisząc o 60 kph na zwykłym rowerze miałem na myśli nieodosobnione acz nie tak rzadkie przypadki spotykane na drogach. Dlatego myślę, że wspomaganie do 45- 50 byłoby przy przyzwoitym rowerze rozsądnym, użytkowym optimum. Co, chciałbym zauważyć nie oznacza, że trzeba wykorzystywać taką prędkość zawsze i wszędzie. Jako motocyklista jeżdżący motocyklem o przyspieszeniu 3s do setki - dobrze rozumiem konieczność korzystania z ułamka możliwości sprzętu w imię bezpieczeńswtwa. Jeśli tak - może wystarczyłby system Boscha 350W? Czy lepiej coś z silnikiem w piaście?
  20. Sensownym kompromisem byłby być może rower ze wspomaganiem do 45-50 kph. Bez kosmicznych wymagań co do konstrukcji, hamulców,
  21. Kodeksowo, wspomaganie jest nie do 45 tylko do 25 kph. Ja bym chciał coś od tego pana, zresztą ziomka:
  22. Pytam o dopuszczalną prędkość na ścieżce rowerowej. Groteskowość sytuacji polega na tym, że wspomagać się prądem np. do 45 kph jest nielegalnie ale gnać siłą nóg po mieście czy ścieżce (?) np. 60 jest całkowicie legalne, przy założeniu że do 10 kph powyżej limitu się nie penializuje.
  23. A jaka jest dopuszczalna prędkość roweru na ścieżce rowerowej?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.