Tomaliusz, Piowa przecież pisze o zegarku, który leży na półce w w TT w factory Annopol w Warszawie. Jak masz go zobaczyć albo jak Piowa ma go podlinkować? Może ktoś będzie tam dzisiaj to wrzuci fote albo kupi zegar. Powoływałem się kiedyś na cenę z TT z factory w negocjacjach i czasem dawało radę zejść na stronie do ceny z factory.
Atrapa sensora sama wyleci jak zdejmiesz bezel albo najwyżej będziesz musiał ją wypchnąć. Z blaszką jest gorzej bo jest przyklejona na taśmę dwustronną.
Mi się wydaje, że maharashi jest w jakimś stopniu limitowany mimo, że nie jest numerowany. Po prostu wyprodukują teraz trochę tych zegarków i koniec. Na rynku będzie ich na pewno mniej niż zielonych czy czarnych, które będą ciągle produkowane. Za rok czy dwa z tego powodu cena pójdzie sporo w górę. Tak to widzę i nazwałbym go limitowanym.
Tak się utarło, pierwsza wypuszczona wersja jest tą podstawową. W starych Mastersach to wersja czarna z czerwonymi akcentami. Raczej to skrót myślowy od podstawowej wersji kolorystycznej niż umniejszanie nielimitowanym wersjom.
To jakiś żart, części na własny użytek i tak kupują tylko wariaci jak my, którzy mają po kilka G i na tym casio zarabia. Po za tym zostałem u nich już trochę kasy za części więc jak mi to zaczną utrudniać to stracą, bo nie będę wtedy magazynował 3 bezeli w różnych kolorach. Dziwna ta polityka i chyba będę musiał zrobić zapasy czego się da
Od lewej: pierwszy G z triple sensor, pierwszy analogowy G z triple sensor, pierwszy G z quad sensor i pierwszy anadigi G z głębokościomierzem Zdjęcie robione lodówką przy świecach
U mnie jest podobnie najbezpieczniej jest jak kupuje czarne G, bo ich jakoś nie rozpoznaje [emoji14] Co do sprzedaży to najmniej jej się podoba mój gw-9430 dlatego, że jest żółty i ciągle chce żebym go sprzedał
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.