c.d.
Moj timegrapher nie "lapie tykania", a wiec jest gluchy i slepy przy ocenie pracy tego zegarka.
Jedyne co zrobilem to zmniejszylem luz poosiowy osi balansowej ( dokrecilem srubke ), ale niestety nie dalo sie uzyskac specjalnie dobrych efektow, a wiec chcac nie chcac ociagajac sie zdecydowalem sie wyjac balans z zegarka i jeszcze raz wszystko dokladnie obejrzec.
Popatrzcie:
No i co ? To ja chyba tak nabrudzilem, no bo kto?
W sumie tylko jeszcze raz wyczyscilem, zlozylem i to wszystko.
Niestety musze sie przyznac, ze zegarek mnie "pokonal". Pocieszeniem dla mnie jest tylko to, ze wlasciciel jest zadowolony, ze zegarek ( pamiatka po ojcu ) da sie nakrecic, ustawic godzine i chodzi ( cyka ).
I na koniec posluchajcie jak chodzi
Roskopf NMBS miccom 2.wav
pozdrawiam