Nie ma co się śmiać. Np na jednym forum motoryzacyjnym, działa taka praktyka, że jak ktoś potrzebuje pomocy i znajduje się ktoś, kto tej pomocy potrafi udzielić to pada pytanie: "co ja z tego będę miał" i jeśli poszukujący pomocy nie ma cennej informacji dla tego drugiego, to ten drugi tej pomocy zwyczajnie nie udziela mimo, że często polega ona na napisaniu jednego zdania. I nie ma tu mowy o koleżeństwie czy dobrym wychowaniu. Tak jest i jest to tam normalne. Nie mówię, że tacy są wszyscy albo że tak jest w regulaminie forum "nie pomagaj za darmo" ale wiele razy się spotkałem z takim zachowaniem.