No gdyby to był różowy to sam bym się nad sobą zastanowił ale ten odcień czerwieni, taki jakby "podpalany", jest bardzo fajny. Wyżej wyedytowałem opis materiału.
Masz na myśli że od wewnątrz bransoleta jest czerwona? Świadomie zdecydowałem się na ten model. Porównywałem oba warianty przed zakupem. Nosząc go wcale tego nie widać a ściągając go z nadgarstka zegarek się wyróżnia na tle innych bransolet i mi to pasuje Niech zegarek za 3 - 4k czymś się wyróżnia a o wyborze akurat tej wersji zdecydowały w moim przypadku czerwone akcenty na tarczy. Jeśli chodzi o ten materiał od wewnętrznej strony bransolety to nie jest to guma (nie poddaje się naciskowi) Jest to tworzywo/plastik ale twardy/jednolity/spójny.
Dużo zależy od sposobu, w jaki ktoś otwierał zegarek. Sam mam DW-003 z 1996 roku i nie ma pozrywanych gwintów. Może dlatego, że tylko ja go otwierałem i nikt inny w nim od nowości nie grzebał. Co nie zmienia faktu, że metalowa koperta i zakręcany dekiel lepiej znosi próbę czasu.
Dzisiaj dopiero zainteresowałem się tematem, bo od dawna nic nowego nie kupiłem a nie ma też obecnie nic ciekawszego od MM. Z tego co się orientuję to proponują w TT 2700-2900 przy negocjacjach więc wychodzi na to, że mam najlepszą cenę z tego źródła.
A co z Giezami Panowie? Już drugi na bazarku A na zdjęciu powyżej brakuje Romka dla porównania. Dobre zestawienie. Dziś rozmawiałem nt rabatu w TT na MM i nie chcą dać mi nic więcej niż 24% (złota karta) ale mam jeszcze 5% w zaprzyjaźnionym sklepie więc wychodzi za 2407 pln. Nie wiem. Jak do czerwca nie wyjdzie nic nowego to może go wciągne. Może gdybym brał 2,3 sztuki to rabat byłby większy.. Gdyby ktoś chciał to nie widzę problemu.
Ja bym tutaj brał pod uwagę skąd pochodzi marka VE i jeśli jest litewska to zegarek jest litewski bez wnikania czy mechanizm jest rosyjski czy amerykański. Przecież samochody Opel produktowane w polskiej fabryce nie są uznawane jako samochody marki polskiej. Bostok/Wostok jest radziecki ale Vostok jest litewski więc chyba temat znalazł się nie w tym dziale. .
Gdyby pasek był montowany w standardowy sposób na jakieś grubsze teleskopy i bez tych kołnierzy to przy takiej akcji poddawałby się sam teleskop a uszy zostawałyby całe. Wtedy koszt naprawy wynosiłby kilkanaście pln. Ale możemy sobie gadać a rzeczywistość weryfikuje wszystko po swojemu.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.