Jak polubicie funpage G-Shock Japan na Fejsie, lub spróbujecie ich poznać to zauważycie, że w Japonii jest zapotrzebowanie na takie kolory i wariacje. Oni to lubią i to się u nich sprzedaje. Te wrzutki z tymi G pochodzą ze stron japońskich i nigdy w oficjalnej dystrybucji się nie pojawią w naszym kraju, bo się jednak sporo różnimy od Japonii pod wieloma względami. Tak więc nie ma co się im dziwić, bo pewnie Oni też nie w jednej sytuacji by się nam dziwili, jakby poznali nasz gust w niektórych dziedzinach. Mają prawo robić co im się podoba skoro to się sprzedaje a marka Casio czy G-Shock jest ich własnością. Wymyślając nowy model czy wersję kolorystyczną raczej nie interesuje ich, czy to się spodoba w takiej Polsce czy w Europie.