Dobra czas na zdjęcia, z racji tego że nie miałem dziś zbyt dużo czasu to miejscówki są trochę oklepane, myślę jednak że tragedii nie ma i zdjęcia mogą być. Zegarek dość delikatny, taki dziecinny trochę ale na reku leży nawet nieźle jak na swoje gabaryty, zdążyliśmy się nawet polubić Niestety kontrast wyświetlacza w tym modelu jest tragiczny w porównaniu do chociażby GW-M5610 wypada blado i to dosłownie. Jedna z takich ciekawszych rzeczy korą zauważyłem to trochę inny ton dźwięku, szybkość wybijania godziny i alarmu, zupełnie inna niż w G. Rekordu Piowy w stoperze nie udało mi się pobić pomimo wielokrotnych prób, dlatego odpuszczam i zostawiam go na 00:00.12 set. Coś czuje że te dwa klawisze start/stop, reset będą ostro przytyrane pod koniec. Jak dobrze pójdzie to jutro zegarek poleci w dalszą podróż do Waldziora