Trochę historii tego zegarka. Został kupiony u zegarmistrza w Koszalinie koło dworca PKP 20 listopada 1956 roku przez mojego Tatę za 2 tyś. złotych + pasek za 25 zł (oczywiście nie ten pasek). Był to szczęśliwy dzień tego zegarmistrza, sprzedał w tym dniu 16 szt delban i atlanticów. Mój tato wraz z kolegami kupili sobie te zegarki na pamiątkę z wojska. A od wczoraj stałem się opiekunem prawnym tej ślicznotki.
Mam ją od kilku lat, wcześniej należała do ojca i ja sięgam pamięcią wstecz to wyglądała jak obecnie. Z tego co wiem ojciec ją dostał od kogoś i może ta osoba robiła naprawy. Postaram się dopytać.Nie powiem, zaintrygowałeś mnie.
Dzięki. Mam wrażenie, że szkło jest bardziej odporne od polerowanej koperty jednak staram się nie kłaść zegarka plecami na bransolecie. Chciałem wiedzieć jak wy postępujecie. Pzdr.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.