Szwajcarzy wyrobili sobie markę i tyle. Dobry szwajcar ma kosmiczne ceny a te szwajcary z niskiej puły są niedorobione. Kiedyś zachciało mi się szwajcara to kupiłem Blysse. Zegarek ładny ale wskazówki nie trafiały w indeksy aż oczy bolały. Szybko jä sprzedałem, dołożyłem kasy i kupiłem atlantica wordmastera 17 jewels, nojkę i dwa razy w ciągu 5 lat się popsuł. Zegarmistrz, który na codzien zajmuje się renowacją starych vintydzów miał problem z regulacją i twierdził, że mechanizm był kiepsko wykonany.